Przeskocz do treści

Chcą przekopu. Za wszelką cenę. Rządzący obecnie tym krajem. To jeden z ich sposobów rozumienia  suwerenności. Ożywić region. Nieżywy ten region był dotąd ?

Żeby coś sobie drzewostan "tylko" na 23 ha wycięło, inne - już potem - kopało i ryło, kolejne betonowało. Jeszcze inne, choć nie każde i tak naprawdę rzadko które, wpływało, wypływało. Następne ciągle tor wodny pogłębiało, może i wyspę z mułów (!) próbowało zbudować. Całkiem jeszcze inne zmagało się z likwidacją zatorów lodowych na Zalewie Wiślanym. Itd., itp. Na koszt podatnika. Nas wszystkich.

Na nic ekspertyzy, ekspertów od całego praktycznie spektrum nauk przyrodniczych i innych, na nic protesty  lokalnych i nie tylko społeczności. Dewastacja przyrodnicza, środowiskowa i  kulturowa Mierzei Wiślanej stała się faktem 3 dni temu. I postępuje.

Nie bacząc na wartość obszaru, wyrażoną w obecności szeregu cennych gatunków i ekosystemów, w tym objętych szczególną ochroną w ramach obszarów Natura 2000, Parku Krajobrazowego "Mierzeja Wiślana", rezerwatów przyrody i ochrony gatunkowej, za nic mając ograniczenia techniczne (średnia głębokość Zalewu Wiślanego na trasie projektowanego toru wodnego to 1,2 m !), lekceważąc zagrożenia trwałości plaż na wschód od przekopu (analogiczne jak na kosie helskiej na wschód od Władysławowa), ignorując obawy mieszkańców Krynicy Morskiej oraz rachunek ekonomiczny, wszczęto budowę kanału żeglugowego w poprzek Mierzei Wiślanej. W dniu 15 lutego 2019 roku, w miejscowości Nowy Świat.

Zaledwie kilka kilometrów na wschód od Kątów Rybackich, gdzie od blisko 20 już lat mam zaszczyt i przyjemność prowadzić warsztaty z entomologii i ochrony przyrody w ramach Nadmorskich Warsztatów Przyrodniczych. Gdzie wspólnie z kadrą zawodowych przyrodników nauczamy poszanowania natury. I pokazujemy, jak jest cenna, także w wymiarze lokalnym, nie tylko w skali Polski, ale i Europy. Przez te wszystkie lata przez nasze sale, przez nasz teren, przewinęło się tysiące młodych ludzi, zwłaszcza licealistów, z całej Polski. O ile Ktoś z Was to czyta Drogie Uczennice i Drodzy Uczniowie, wybaczcie - nasza edukacja, ale nie tylko (patrz poniżej) nie zapobiegła.

Ponadto tak się składa, że w latach 2010-11 prowadziłem badania bezkręgowców, w tym owadów, na obszarach czterech wariantów projektowanej lokalizacji przekopu Mierzei Wiślanej. To był jeden z wątków szeroko zakrojonych badań interdyscyplinarnych. Skowronki, Nowy Świat, Przebrno, Piaski. Wnioski z tych badań, podobnie jak z wielu innych, nie były tej inwestycji przychylne. Bez względu na lokalizację. Udostępniam do wglądu prognozy z mojej ekspertyzy pt. „Uproszczona inwentaryzacja bezkręgowców ze szczególnym uwzględnieniem owadów na obszarach czterech wariantów projektowanej lokalizacji kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej” . To jedna z cegiełek, która jednak - jak i inne - na nic się zdała. Nie stały się skuteczną przeciwwagą dla wybujałych ambicji, nie liczących się z przyrodniczymi, społecznymi oraz ekonomicznymi argumentami i realiami.

Niektóre aspekty przewidywanego oddziaływania inwestycji na badaną grupę

            Bez względu na ewentualny wybór lokalizacji inwestycji, budowa kanału żeglugowego w poprzek Mierzei doprowadzi przestrzennie do powstania prawie całkowicie izolowanej wyspy ograniczonej wodami Zatoki Gdańskiej, Cieśniny Piławskiej, Zalewu Wiślanego i wzmiankowanego kanału, dodatkowo przegrodzonej „infrastrukturą” pasa granicznego Polski z Federacją Rosyjską. Z punktu widzenia badanej grupy doprowadzi to do sytuacji izolacji sztucznie wyodrębnionych subpopulacji wielu gatunków, zwłaszcza zaś tych, których przystosowania i zdolności aktywnej i/lub biernej dyspersji są biologicznie i ekologicznie znikome oraz takich, dla których środowiska wodne stanowią skuteczne bariery migracyjne.

            W dłuższej perspektywie czasowej nasilą się i będą sukcesywnie postępować niekorzystne dla wielu grup bezkręgowców zjawiska, jak:

  • izolacja genetyczna subpopulacji bezkręgowców nielotnych lub słabo latających (np. część owadów, ślimaki, część pajęczaków), prowadząca w dłuższej perspektywie czasowej do ustępowania gatunku na wyspie;
  • zamierzony bądź automatyczny wzrost antropopresji na subpopulacje „gatunków wyspiarskich”, związany m.in. z faktem obserwowanego rozchwiania naturalnej odporności wielu z nich, wynikającym z wymuszonego spadku liczebności i odporności populacyjnej – tzw. fauny niezrównoważone (por. np. Udvardy 1978);
  • postępujące w czasie zubażanie faunistyczne wyspy – stopniowy ubytek części niezasilanych z zewnątrz gatunków autochtonicznych, zwłaszcza zaś wąsko wymagających stenobiontów (pokarmowych, mikrosiedliskowych, innych), z ewentualną kolonizacją przypadkowych imigrantów, wśród nich także gatunków alochtonicznych (zawleczenia, dyspersja przypadkowa);
  • wzrost wrażliwości i podatności gatunków autochtonicznych na ustępowanie z przyczyn jw na potencjalną konkurencję pokarmową, przestrzenną, inną ekspansywnych imigrantów;
  • zanik bądź znaczący ubytek makrosiedliska plaż na wyspie – istotny wpływ na regres do możliwego zaniku włącznie „wyspowej” subpopulacji zmieraczka plażowego oraz subpopulacji gatunków halofilnych, a także preferujących przestrzeń plaży i przyległych wydm (owady, pajęczaki, inne);
  • trudny do oszacowania wpływ zwiększonego ruchu statków na bezkręgowce wodne i dwuśrodowiskowe (wodno-lądowe) (np. pierścienice, małże, część owadów), zwłaszcza zaś nieprzewidywalna kwestia zmiany chemizmu wskutek zanieczyszczeń ciągłych („eksploatacyjnych”) statków bądź zdarzeń nagłych (katastrofy);
  • trudny do oszacowania wpływ zwiększenia zasolenia wód Zalewu w miejscu przekopu na populacje części bezkręgowców wodnych i dwuśrodowiskowych (sól jako np. istotny czynnik ograniczający dla znakomitej większości słodkowodnych bezkręgowców);
  • trudny do oszacowania na część bezkręgowców wodnych oraz dwuśrodowiskowych wpływ utrzymania toru wodnego na Zalewie Wiślanym – periodyczne, najprawdopodobniej coroczne uruchamianie bentosowych zawiesin i zanieczyszczeń przy nieuniknionym w tak płytkim akwenie jakim jest Zalew Wiślany pogłębianiu toru żeglugowego.

 

 

 

Rzadko to czynię - promuję tutaj swój własny wpis z FB, gdyż wydaje mi się, iż to de facto interesująca i ważna sprawa. Dziękuję Panu Leszkowi Rydzowi za twórczą inspirację :).

FB  SZ: "Nie ukrywam, że przemyślenie poniższe powstało z inspiracji sformułowania w jednej z krzyżówek Rozrywki Jolki autorstwa Pana Leszka Rydza, który jedno z haseł do odgadnięcia - w swojej trudnej z reguły Jolce "z przymrużeniem oka" - sformułował tak: "ZOBOWIĄZANI DO PŁACENIA AMBONAMENTU ?" (Rozrywka JOLKI luty 2019, krzyżówka nr 46, odpowiedź: MYŚLIWI).... I teraz tak: istnieją nauki pt. Ekologia krajobrazu czy Estetyka krajobrazu w sposób jednoznaczny kwitujące sytuacje jak na załączonym obrazku jako szpecące krajobraz ... To szpecenie nie jest jakimś odosobnionym przypadkiem w kraju - jest zjawiskiem powszechnym i dość apriorycznym (my polujący mamy w dupie, czy się to komuś podoba, czy nie, byle postrzelać, no przysnąć może jeszcze, coś łyknąć itd.). Może więc jak najbardziej słusznym byłoby, aby szpecący (myśliwi znaczy) płacili za te koszmarki, zwane ambonami ? Może zmniejszyłoby to drastycznie liczebność tych konstrukcji ku uciesze i uldze estetów środowiska i przyrody .... Na marginesie - że też to sformułowanie "ambona" nie drażni duchownych .... czy dlatego, że kilkuset księży w Polsce poluje ?  ..... ".
 
fot. SZ, 6 XI 2012 r., okolice Kątów Rybackich na Mierzei Wiślanej