Sławomir Zieliński
Z niemałym zdziwieniem przeczytałem artykuł w Kartuzy.info pt. : "W trosce o naturę i tradycję. Uczniowie z SP1 posadzili lipy nad jeziorem Klasztornym" pióra pani Redaktor Izabeli Szwerdfeger.

Z inicjatywy Nadleśnictwa Kartuzy pod patronatem pana Burmistrza Kartuz zadziało się wydarzenie, które - jak czytam w artykule - "połączyło działania proekologiczne z pielęgnowaniem lokalnych tradycji".
W miejsce wyciętych dość dojrzałych buków posadzono kilkadziesiąt lip.

OK - więc dlaczego się czepiam?
Zacznę od czynnika osobowego:
pan Burmistrz leśnikiem nie jest (tak przynajmniej czytam w mediach), wiedzieć tego co poniżej nie musi;
pani Redaktor leśnikiem nie jest (tak domniemywam) i też tego co poniżej wiedzieć nie musi;
leśnicy z Nadleśnictwa Kartuzy leśnikami są (tak domniemywam) i oni wiedzieć muszą, bo to ich praca oparta na wykształceniu kierunkowym...
...ale nie wiedzą...
Kontynuuję - czynnik merytoryczny:
to niech sobie poczytają (poniżej), bo może czegoś na wykładach z fitosocjologii nie dosłyszeli...
i piszę to bez specjalnych emocji, jedynie z wielkim smutkiem, że się takie rzeczy dzieją, bo nasadzenia lip w buczynach, tutaj zbiorowiska Galio odorati-Fagetum syn. Melico uniflorae-Fagetum to jest po prostu degradowanie tych wielce specyficznych siedlisk



PODSUMOWANIE
- To przykro stwierdzić, ale ten pomysł i działania jest zamierzonym lub niezamierzonym mieszaniem ludziom w głowach.
- To przykre tym bardziej, że miesza się także ludziom bardzo młodym - tu zwłaszcza uczniom tej szkoły.
- O ile jest to pomysł i działanie niezamierzone, to świadczy li tylko o niekompetencji.
- O ile zamierzone, nie muszę pisać, o czym świadczy.
- Przytoczone jw skany literaturowe to są pozycje stricte z zakresu literatury STUDIÓW LEŚNYCH!
- Wybiorę się nad Jezioro Klasztorne by zerknąć, jak to służby leśne zadbały o tzw. martwe drewno; do roli recenzenta, zwłaszcza tej tematyki, jestem po prostu stworzony.
problem tu poruszony ma szerszy kontekst - nie tylko Nadleśnictwo Kartuzy "wyczynia" dziwne rzeczy, ponoć merytoryczne..... patrz np. tu:
O kształtowaniu regla dolnego na Pomorzu Gdańskim oraz o leśnikach i „reszcie świata”
REASUMUJĄC
Dla mnie tradycją Ziemi Kaszubskiej nie jest z pewnością nasadzanie drzew w lasach. W dodatku na niewłaściwych siedliskach. Jej elementem, są natomiast - najdłuższe w skali Europy - starania o powstanie Kaszubskiego Parku Narodowego. Proponuję na tym się skupić. Leśnikom też. Wizerunek PGL Lasy Państwowe jest zdecydowanie czym dużo mniej ważnym.