Przeskocz do treści

Sławomir Zieliński

Kochane / Kochani

W poczuciu odpowiedzialności za:

  • czas i wysiłek zainwestowany w lata pracy nad owadami, zwłaszcza kózkami
  • zaangażowanie w badania i obserwacje kózkowatych wielu Wspaniałych Osób,
  • oraz za to, żeby „się nie zmarnowało gdzieś w szufladzie lub na strychu”...
  • … dawno temu zacząłem i zmierzam do definitywnego ukończenia prac nad monografią chrząszczy z rodziny kózkowatych Pomorza Gdańskiego...

Ta książka mojego autorstwa, m. in. z rycinami Iwonki Zielińskiej, wielkim wkładem pracy profesorów: Jerzego R. Starzyka i Jerzego M. Gutowskiego, a dużo wcześniej śp. prof. Jana Dominika, ponadto upiększona fotografiami kilku wspaniałych Osób będzie nosiła tytuł:

Kózkowate (Coleoptera, Cerambycidae) Pomorza Gdańskiego i okolic”

i pojawi się w nakładzie limitowanym potrzebami chętnych do jej posiadania tj. w trybie finansowania społecznościowego, tzw. crowdfundingu.

Wybrane parametry wydania: wydawnictwo własne (przy wsparciu mentalnym i organizacyjnym niezawodnego Wyd. Arche), nie recenzowane, numer ISBN – tak, stron około 450, format +/-A5, pełen kolor, fotografie, mapki, teksty, minimalny nakład 20 sztuk – w zależności od potrzeb może być większy nieco.

Fragment podziękowań:

Dziękuję owadom, że są. Dziękuję ich przestrzeniom życiowym, że umożliwiają im życie. Dziękuję zwłaszcza tym przestrzeniom, których jeszcze Homo sapiens nie zdążył zdewastować, zniszczyć. Paradoks tych podziękowań polega jednakowoż też na tym, że dziękuję (ale i PRZEPRASZAM) w imieniu gatunku, do którego przynależę.

Moje środki autorskie na wydanie książki choć nie symboliczne, są jednak na razie zbyt skromne. W związku z tym, szukam twórczego wsparcia w Osobach Znajomych zainteresowanych otrzymaniem książki po wydaniu. Szacunkowa cena 1 sztuki książki (+ wysyłka) oszacowana została na 85zł. Oczywiście w sytuacjach, gdzie to będzie możliwe dostarczę osobiście. Znacie mnie i wiecie, iż jestem słowny i skrupulatny. I doprowadzę sprawę do końca.

Jeśli chcesz zauczestniczyć w tym projekcie, do czego gorąco zachęcam, prześlij proszę info na priv (zielez@wp.pl lub mój profil na FB lub po prostu zadzwoń 661604852) – podaj adres wysyłki, podam nr konta, wpiszę na listę oczekujących... przewidywany czas wydania książki – schyłek lata/wczesna jesień (może nieco wcześniej) 2026r. Można zamówić więcej 🙂

Wasz Sławek Zieliński

Pozwolę sobie zakończyć fragmentem e-maila od Pana Profesora Jerzego, który otrzymałem w dniu 22 IV br; na pewno nie miałby nic przeciwko temu:

(…) Serdecznie pozdrawiam i gratuluję dużej aktywności w działalności naukowej, pomimo tego, że nie jest Pan Doktor związany stosunkiem pracy z jakąś instytucją naukową i w związku z tym nie ma pomocy w prowadzonych badaniach. Jest Pan wspaniałym przykładem kontynuowania od wielu lat swojej pasji naukowej.

Jerzy R. Starzyk

PS. W podobnym trybie udało się 4 lata temu wydać „O ten las za daleko! Rozrachunek społeczny postępowania PGL Lasy Państwowe w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym”. Projekt wsparło, książkę otrzymało wtedy kilkadziesiąt Osób.

(przedplecze O. oculata wg Mamajev i Danilevskij 1975)
ryc. I. Zielińska

Sławomir Zieliński

Musiałem. I tak byłem cierpliwy...

Mój wpis z FB:

dość mam tego miziania się Polski 2050 z ultra-pro-myśliwskim PSL-em /// sio, wynocha z mojej biblioteki.... /// dwulicowość nie jest w moim stylu /// /// to drugi taki przypadek - pierwszym był zwrot dwóch książek owadologicznych panu Janowi Szyszce, o którym - to jak śmiech przez łzy - pan Marszałek (były) wypowiada się w poniższej produkcji mało pochlebnie.... /// /// u mnie z kolei niezmiennie po staremu - ciągle ZA PRZYRODĄ !!! /// i tego sobie Wszyscy życzmy i w tym trwajmy (nie mylić z TRWAM 🙂 ///

Sławomir Zieliński

Z niemałym zdziwieniem przeczytałem artykuł w Kartuzy.info pt. : "W trosce o naturę i tradycję. Uczniowie z SP1 posadzili lipy nad jeziorem Klasztornym" pióra pani Redaktor Izabeli Szwerdfeger.

Z inicjatywy Nadleśnictwa Kartuzy pod patronatem pana Burmistrza Kartuz zadziało się wydarzenie, które - jak czytam w artykule - "połączyło działania proekologiczne z pielęgnowaniem lokalnych tradycji".

W miejsce wyciętych dość dojrzałych buków posadzono kilkadziesiąt lip.

źródło w nagłówku

OK - więc dlaczego się czepiam?

Zacznę od czynnika osobowego:

pan Burmistrz leśnikiem nie jest (tak przynajmniej czytam w mediach), wiedzieć tego co poniżej nie musi;

pani Redaktor leśnikiem nie jest (tak domniemywam) i też tego co poniżej wiedzieć nie musi;

leśnicy z Nadleśnictwa Kartuzy leśnikami są (tak domniemywam) i oni wiedzieć muszą, bo to ich praca oparta na wykształceniu kierunkowym...

...ale nie wiedzą...

Kontynuuję - czynnik merytoryczny:

to niech sobie poczytają (poniżej), bo może czegoś na wykładach z fitosocjologii nie dosłyszeli...

i piszę to bez specjalnych emocji, jedynie z wielkim smutkiem, że się takie rzeczy dzieją, bo nasadzenia lip w buczynach, tutaj zbiorowiska Galio odorati-Fagetum syn. Melico uniflorae-Fagetum to jest po prostu degradowanie tych wielce specyficznych siedlisk

źródło w nagłówku
źródło w nagłówku
źródło: Matuszkiewicz W.1982. Przewodnik do oznaczania zbiorowisk roślinnych Polski. PWN, Warszawa.

PODSUMOWANIE

  1. To przykro stwierdzić, ale ten pomysł i działania jest zamierzonym lub niezamierzonym mieszaniem ludziom w głowach.
  2. To przykre tym bardziej, że miesza się także ludziom bardzo młodym - tu zwłaszcza uczniom tej szkoły.
  3. O ile jest to pomysł i działanie niezamierzone, to świadczy li tylko o niekompetencji.
  4. O ile zamierzone, nie muszę pisać, o czym świadczy.
  5. Przytoczone jw skany literaturowe to są pozycje stricte z zakresu literatury STUDIÓW LEŚNYCH!
  6. Wybiorę się nad Jezioro Klasztorne by zerknąć, jak to służby leśne zadbały o tzw. martwe drewno; do roli recenzenta, zwłaszcza tej tematyki, jestem po prostu stworzony.

problem tu poruszony ma szerszy kontekst - nie tylko Nadleśnictwo Kartuzy "wyczynia" dziwne rzeczy, ponoć merytoryczne..... patrz np. tu:

O kształtowaniu regla dolnego na Pomorzu Gdańskim oraz o leśnikach i „reszcie świata”

REASUMUJĄC

Dla mnie tradycją Ziemi Kaszubskiej nie jest z pewnością nasadzanie drzew w lasach. W dodatku na niewłaściwych siedliskach. Jej elementem, są natomiast - najdłuższe w skali Europy - starania o powstanie Kaszubskiego Parku Narodowego. Proponuję na tym się skupić. Leśnikom też. Wizerunek PGL Lasy Państwowe jest zdecydowanie czym dużo mniej ważnym.

Sławomir Zieliński

Materiał sprzed chwili. Przeczytajcie to proszę. Ręce opadają. Wysłałem oczywiście. To druga stacja telewizyjna z tym problemem w tym roku. W pierwszej po liście się może i nieco poprawiło... Oby tu też.

Rotmanka/Gdańsk 2 V 2026r.

Sławomir Zieliński

661-604-852

www.mikrobiotop.pl

Polsat Sport Premium 2

Telewizja Polsat Sp. z o.o.
ul. Ostrobramska 77
04-175 Warszawa

kontaktsport@polsat.com.pl

dotyczy: publicznego wyartykułowania przez komentatora Państwa Stacji w relacji meczu piłki nożnej Union Berlin – FC Köln prymitywnego sformułowania nawiązującego do tzw. gwary myśliwskiej w dniu 2 V 2026r.

Szanowni Państwo

W związku z odnotowanym dzisiaj i bulwersującym oraz zakłócającym spokojny, a także twórczy odbiór transmisji meczu, użyciem przez jednego z Państwa komentatorów sformułowania nawiązującego do tzw. gwary myśliwskiej, (po strzeleniu gola przez piłkarza "koziołków" Saida El Malę), konkretnie tekstu:

"rozstrzelał na własnej ambonie berlińczyków"

zdecydowanie się takiemu i innym "komentarzom" tego typu sprzeciwiam i apeluję o refleksję oraz zaprzestanie takiego podprogowego oddziaływania na widzów.

W nawiązaniu do jw, daruję sobie ponadto odniesienie do poziomu merytorycznego tak pracującej osoby.

Przecież SPORT to nie POLOWANIE, a POLOWANIE to nie SPORT !

dr inż. Sławomir Zieliński

profesjonalny przyrodnik

[Państwa abonent od wielu już lat]

dw

Radio TOK FM dlamediow@tok.fm

Niezależny Tygodnik "Zawsze Pomorze" redakcja@zawszepomorze.pl

Niech Żyją! media@niechzyja.pl