Sławomir Zieliński
motto: W praktyce używanie wulgaryzmów wynika przeważnie z bezmyślności (czy to z nawyku, czy z bezrefleksyjnego naśladowania), nawet jeśli nie jest wyrazem braku opanowania języka. Jedno i drugie, zarówno brak panowania rozumu nad emocjami i słowami, jak też bezmyślność w słowach, jest przede wszystkim samoupodleniem się i tym samym grzechem przeciw miłości własnej. Równocześnie jest to grzech przeciw miłości bliźniego, gdyż sprowadza myśli i uczucia także innych do sfery poniżej pasa i to traktowanej czy to z pogardą czy lubieżnie. Tym bardziej grzeszne jest opatrywanie bliźnich określeniami wulgarnymi.
motto, źródło: https://teologkatolicki.blogspot.com/2018/11/dlaczego-uzywanie-wulgaryzmow-jest.html#google_vignette
moje odniesienie do "motto":
a więc - w imię jednak szczytniejszych celów niż para-transcendentne wypociny jw.... - się samo-upodlę /// ...
..... /// i żeby nie było: "miłości własnej" nie posiadam /// u robotów tak bywa /// amen /// doktorku, motto autorku...
Zajebać dzika... na śmierć /// dla ciebie pół (z ołowiem), a dla mnie ćwierć
Zajebać dzika... na śmierć /// zajebać dzika i nie przyfika...
Bo zajebanie w krwi naszej płynie ///czy ksiądz czy rolnik czy inny NEMROD...
...czy inny R-DEMON (anagramuj)
My przyjebiemy wszelkiej zwierzynie
Zajebać dzika, to święta rzecz /// A dekalogi (5) niech idą precz
dodam dla porządku, że autorstwo jw moje; lepiej się czyta, rapując....
pozdrawiam Wszystkich tutaj zaglądających.........