| L.p. | Tytuł | Publikacja | Data | Czytaj |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Lecą pachnącym szlakiem | Gazeta Wyborcza | 16/09/2005 | |
| 2. | Mięsarze | Gazeta Wyborcza | 14/03/2005 | |
| 3. | Ptasia grypa jedzie pociągiem | Gazeta Wyborcza | 31/12/2005 |
Galeria, Obrazki z badań
Tajemnice św. Mikołaja w Stężycy
Zaledwie po upływie jednego dnia po inauguracji w Gdańsku, konkurs przyrodniczy pt. "Tajemnice św. Mikołaja" zawitał do gościnnych murów Zespołu Kształcenia i Wychowania w Stężycy. Niemała w tym zasługa Kierowniczki Ośrodka Edukacji Ekologicznej w Szymbarku Koleżanki Moniki Rekowskiej - współorganizatorki tego wydarzenia. Wspaniali Uczniowie i Grono Nauczycielskie, dobra zabawa i co ważniejsze, niezła chyba nauka (patrz także http://www.zkiwstezyca.pl/). Zapraszam do zerknięcia na galerię zdjęć autorstwa przesympatycznej Dominiki Sikorskiej z klasy IIIG Gimnazjum ww placówki.
Zapraszamy do fotorelacji dostępną: tutaj.
Galeria, Św. Mikołaj w Stężycy
Galeria, Tajemnice św. Mikołaja
Tajemnice św. Mikołaja
W dniu 15.XII.2011 o godzinie 13-tej rozpoczął się w murach Gimnazjum nr 20 na gdańskim Przymorzu konkurs przyrodniczy pt. "Tajemnice św. Mikołaja", adresowany do młodzieży klas szóstych szkół podstawowych i klas pierwszych gimnazjalnych. Pomysłodawczynią konkursu była Koleżanka Anna Mańkowska, nauczyciel biologii i dyrektor ww placówki, zaś uczestnikami 53 uczniów gdańskich szkół. Założeniem zmagań było nie tylko poszerzenie wiedzy na tematy przyrodnicze "zimowe", ale także okraszenie tejże porcji wiedzy szczyptą niekonwencjonalnego humoru - mamy nadzieję, że udało się te "dwa żywioły" umiejętnie dla dobra uczestników połączyć.
I tak młodzi ludzie zmierzyli się z 25-cioma pytaniami, dowiadując się np., że tundrowa kaczka zimująca nad Zatoką Gdańską to wcale nie chłodziarka, zamrażarka czy wirówka lecz lodówka, czy też, iż św. Mikołaj niekoniecznie nosi wąsy i brodę oraz czapkę z pomponem :).
Autorami pytań byli: Anna Mańkowska, Iwona Zielińska i Sławomir Zieliński, pytania konkursowe wsparł swoją ryciną Mateusz Zieliński ("Trzy oblicza"). W organizację konkursu zaangażowani byli również m.in.: współsprawdzająca testy Koleżanka Iwona Wycichowska, czuwający nad informatyczno-wokalizacyjną stroną imprezy Kolega Bogusław Olejarz wraz z ekipą Uczniów oraz liczni Nauczyciele i inni Pracownicy i Uczniowie Gimnazjum.
Zwycięzcą zmagań drużynowych została ekipa Szkoły Podstawowej nr 80 z Gdańska w składzie: Albert Misiak, Jan Kornacki, Julia Mówińska, Dominik Piotrowski, Justyna Sawicka. Na drugim miejscu uplasowała się drużyna ze Szkoły Podstawowej nr 92 z Gdańska w składzie: Marta Krzemińska, Zuzanna Morawska, Filip Wilhelm, Kamil Bakierzyński, Jakub Bowżyk. Trzecie miejsce zajęła ekipa Gimnazjum nr 18 z Gdańska w składzie: Martyna Łągiewska, Wojciech Jankowski, Zuzanna Dąbrowska, Jakub Osmański, Dominik Maliborski.
W klasyfikacji indywidualnej najlepszą okazała się Marta Krzemińska (SP nr 92, 19 punktów), następnie Albert Misiak i Julia Mówińska (SP nr 80, po 18 punktów) oraz Wojciech Jankowski (G nr 18), Anna Spigerska (SP nr 45) i Mikołaj Zgierski (G nr 20) po 17 punktów.
Współorganizatorami konkursu byli: Gimnazjum nr 20 im. Hanzy w Gdańsku i Nadmorskie Warsztaty Przyrodnicze Przemysław Jujka (fundatorzy nagród) oraz Pracownia Przyrodnicza Mikrobiotop.
Gratulacje dla laureatów !!!
Wszystkim wspomagającym imprezę oraz uczestnikom i ich Opiekunom serdecznie w imieniu Organizatorów dziękuję.
dr inż nauk leśnych Sławomir Zieliński
Zapraszamy do fotorelacji dostępną: tutaj.
Kilka uwag do artykułu „Zapuszczona Puszcza”
Ostatni wiersz artykułu o Puszczy Białowieskiej pt. "Zapuszczona Puszcza" pióra Jana Łukaszewicza (Polityka nr 49 (2836), 30.11-6.12.2011.) zadziwił mnie bardziej niż sam tekst - zawarto w nim informację, iż autor jest adiunktem w Instytucie Badawczym Leśnictwa. W tym momencie - wybaczcie Koleżanki i Koledzy Adiunkci tej szacownej instytucji - wyłonił się przede mną mimowolnie obraz nieprecyzyjnego ["(...) Coraz częściej więc badacze wykazują niedorzeczność (...)" czy "(...) Tak twierdzi większość przyrodników i naukowców (...)"], silącego się na parafilozoficzne i dość gruboskórne przemyślenia gawędziarza, jak mantrę powtarzającego zaklęcia o nic nie robiących ekologach i mądrze gospodarujących leśnikach oraz programowo nie dostrzegającego w lesie nic poza drzewostanem. Doktor inżynier, pewnie nauk leśnych, zdaje się nie odróżniać ochrony lasu od ochrony przyrody, przejawia niegodną naukowca leśnego awersję do starych drzew ["(...) w starych lasach nagromadzają się różne choroby (...)" czy "(...) las trumien (...)"], lekceważy rolę pokarmową martwego substratu drzewnego w podtrzymywaniu wzrostu i kondycji drzew ["(...) zgliszcza (...)"], "za to" wykazuje zadziwiającą czujność w temacie przyśpieszania początkowych stadiów sukcesji, istotnym z punktu widzenia przewidywanego zysku z wyrębu drzewostanu w przyszłości [(...) odnawianie drzew w sposób trwały i stosunkowo szybki (...)"]. Sprawia wrażenie, jakby nie bywał w Puszczy Białowieskiej, np. w miejscach, gdzie tworzą sie naturalne luki po upadku starych drzew ["(...) w puszczy nie ma już młodego pokolenia drzew! (...)"] i formułuje kuriozalne werdykty w stylu "(...) Tymczasem puszcza ginie (...)", jakby nie wiedział, że w naszej strefie klimatycznej (tutaj - na obszarze Polesia) las jest formacją bazową, z wyłączeniem obszarów silnie uwilgotnionych; jedyne zaś co mu może grozić, to stopniowy i najprawdopodobniej długofalowy regres spowodowany schematycznym i bezrefleksyjnym gospodarowaniem służb leśnych.
I to wszystko w dziale "Nauka" tej znanej skądinąd gazety. Może to i znak czasów, że polityka od nauk ścisłych winna się w kwestiach co poniektórych trzymać możliwie daleko.
Dla mnie taka lektura to m.in. lekcja nt., jak nie popularyzować nieomylności i nieprawdopodobnych umiejętności własnego grona zawodowego ["(...) prowadząc normalną gospodarkę leśną. W takim lesie człowiek nie był intruzem i dbał o wszystkie (podkr. SZ) gatunki flory i fauny. (...)]. I tak niemożliwe stało się możliwe. Niejeden przyrodnik by tak chciał, wraz z pominiętymi przez autora dwoma królestwami stworzeń. Ja też.
dr inż nauk leśnych Sławomir Zieliński
tekst artykułu znajdziesz poprzez:
http://www.ibles.pl/w-prasie-o-ibl-1/polityka/Puszcza
Żywa lekcja biologii
W październiku br roku, na zaproszenie Pani Anny Mańkowskiej, Dyrektor Gimnazjum nr 20 im. Hanzy w Gdańsku, dane mi było poprowadzić nowy dla mnie typ zajęć, związany z realizacją podstawy programowej pt.: Zasoby przyrodnicze Lasów Oliwskich. Rozpoznawanie gatunków. Ocena niektórych parametrów populacji wybranego gatunku rośliny.
W serii trójgodzinnych zajęć terenowych w strefie krawędziowej Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego (na wysokości ul. Bażyńskiego na gdańskim Przymorzu) wzięła udział młodzież ze wszystkich klas pierwszych, w których Pani Dyrektor naucza biologii. Wiele wskazywało na to, że młodzi adepci nauk przyrodniczych wyszli usatysfakcjonowani poszerzeniem swojej wiedzy. Mieli możliwość skorzystania z niestandardowej formy jej zdobywania i przekazywania.
Jako komentarz do zajęć niech posłuży tekst Agnieszki Gędek Uczennicy klasy IA opublikowany w szkolnej gazetce "Rzeźnik", którego skan załączam poniżej.
Dziękuję Pani Ani i Młodzieży za zaangażowany i nierzadko błyskotliwy udział w zajęciach.
